mywaylee's Blog

Just another WordPress.com site

Nanotechnologia w żywności – Lycyferański plan depopulacji.

Posted by mywaylee w dniu 2 stycznia 2011

https://i0.wp.com/2020science.org/wp-content/uploads/2009/03/kampers-aaas-2009-7.jpgIstnieją już setki produktów żywnościowych, które zawierają nie sprawdzone i nie oznakowane nanotechnologiczne składniki, których spożywanie poważnie zagraża zdrowiu.

NOWY ATAK NA HOLISTYCZNE ROLNICTWO

Po inżynierii genetycznej nanotechnologia jest kolejną próbą psucia naszej żywności. Poważni naukowcy ostrzegają, żę nanotechnologia – manipulowanie materią na poziomie atomów i molekuł – wprowadza nowe poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska. Mimo tych zagrożeń oraz braku publicznej debaty i kontroli ze strony instytucji nadzorczych nie etykietowana żywność wytworzona z zastosowaniem nanotechnologii zaczęła pokazywać się już na półkach naszych supermarketów.

Na całym świecie rośnie zainteresowanie żywnością, zdrowiem i środowiskiem. Chcemy wiedzieć, gdzie, jak i przez kogo wytwarzane są spożywane przez nas produkty, jak daleką odbyły podróż, i jak długo były magazynowane. Pojawiły się lokalne ruchy wsparcia dla organicznej żywności jako intuicyjna i praktyczna odpowiedź na wzrost stosowania chemikaliów w produkcji żywności i postępujące oddalanie się przemysłu rolnego od holistycznych systemów agrarnych. Ludzie decydują się na spożywanie pokarmów organicznych, ponieważ troszczą się o zdrowie swoje i swoich rodzin oraz zdrowotność środowiska. Organiczne rolnictwo umożliwia również wspieranie zintegrowanego, przyjaznego dla środowiska rolnictwa i właściwych technologii, zamiast chemiczno-intensywnego rolnictwa przemysłowego.

Poparcie dla organicznych metod pojawiło się również jako bezpośrednia reakcja na dążenia biotechnologicznych gigantów zmierzające do genetycznego modyfikowania naszych plonów. Farmerzy i klienci sklepów z żywnością na całym świecie byli i są wściekli z powodu wprowadzenia upraw genetycznie modyfikowanych roślin spożywczych. Dla wielu jest jasne, że podczas gdy biotechnologiczne firmy zyskują na wprowadzeniu genetycznie modyfikowanej żywności do naszego łańcucha pokarmowego, całe ryzyko tej operacji spada na barki konsumentów, farmerów i środowiska.

Obecnie kolejną falę ataków na naszą żywność przypuszcza nanotechnologia. nanotechnologia to stosująca najnowsze osiągnięcia techniki i automatyczne przetwarzanie antyteza organicznego rolnictwa, które cenni sobie naturalne, zdrowotne własności świeżych i nie przetworzonych pokarmów. W jeszcze większym stopniu przekształca gospodarstwo rolne w zautomatyzowane przedłużenie najnowocześniejszej linii produkcyjnej przy wykorzystaniu opatentowanych produktów, które znajdują się pod kontrolą korporacji. nanotechnologia wprowadza również nowe poważne zagrożenia dla ludzkiego zdrowia i środowiska.

CO TO JEST NANOTECHNOLOGIA?

Nanotechnologia to nowa potężna technologia umożliwiająca rozbieranie na części i przekonstruowywanie elementów natury na poziomie atomów i molekuł. Nanotechnologia ucieleśnia marzenie naukowców o możliwości przebudowy świata od poziomu atomów w górę poprzez manipulacje na poziomie atomowym pozwalające transformować i konstruować nowe materiały, urządzenia, żywe organizmy i układy technologiczne.

Nanotechnologia i nanonauka obejmują badanie zjawisk i materiałów oraz manipulowanie strukturami, urządzeniami i układami istniejącymi w nanoskali, to znaczy w wymiarach mniejszych od 100 nanometrów. Aby uzmysłowić sobie ile to jest 100 nm, wystarczy porównać to z łańcuchem DNA, który ma szerokość 2,5 nm, molekułą proteiny mającą 5 nm, średnicą krwinki czerwonej wynoszącą 7000 nm i ludzkim włosem, który ma średnio grubość 80 000 nm.

Nanocząstki nie podlegają tym samym prawom fizycznym, co większe cząstki – podlegają prawom mechaniki kwantowej. Fizyczne i chemiczne własności nanocząstek – na przykład kolor, rozpuszczalność, wytrzymałość, chemiczna aktywność i toksyczność – mogą więc być zupełnie inne od tych, jakie mają większe cząsteczki tej samej substancji.

Zmienione własności nanocząstek stworzyły możliwości wyprodukowania wielu nowych i zyskownych produktów oraz rozszerzyły zakres ich zastosowań. Skonstruowane nanocząstki mają zastosowanie w dosłownie setkach produktów, które są już dostępne na półkach supermarketów. Są wśród nich przeźroczyste filtry przeciwsłoneczne, kosmetyki wywołujące dyfrakcję (zgięcie) światła, nawilżacze o zwiększonej zdolności penetracji, materiały odpychające zapachy i plamy, odpychające brud powłoki, długotrwałe farby i lakiery do mebli, a nawet niektóre produkty spożywcze.

Ośrodek Technologicznych Przewidywań APEC (Asia-Pacific Economic Cooperation – Ekonomiczna Współpraca Azji i Pacyfiku) przewiduje, zę nanotechnologia zrewolucjonizuje wszystkie dziedziny naszej gospodarki i społeczeństwa i stanie się przyczyną społecznych wstrząsów na dużą skalę.

JAK NANOTECHNOLOGIA BĘDZIE WYKORZYSTYWANA W PRODUKCJI ŻYWNOŚCI I JEJ PRZETWARZANIU?

Analitycy i rzecznicy przemysłu przewidują, że nanotechnologia będzie wykorzystywana do przekształcania żywności, poczynając od poziomu atomowego w górę. W raporcie z roku 2006 zatytułowanym „Zamysł w sprawie powstających nanotechnologii” dotyczącym zastosowania nanotechnologii w produkcji żywności i rolnictwie czytamy: „Dzięki nanotechnologii przyszła żywność będzie tworzona poprzez kształtowanie atomów i molekuł. Żywność będzie pakowana w inteligentne bezpieczne pojemniki zdolne do wykrycia zepsucia lub szkodliwych zanieczyszczeń. Produkty przyszłości będą wzmacniały i zmieniały swoje kolory, smaki lub zawartość składników odżywczych, tak by zadowolić gusta każdego konsumenta i potrzeby wynikające ze stanu jego zdrowia. W rolnictwie nanotechnologia obiecuje zmniejszenie użycia pestycydów, poprawę efektywności hodowli roślin i zwierząt oraz stworzenie nowych bioprzemysłowych produktów” (cały raport dostępny jest pod adresem http://www.nanotechproject.org).

Przemysł spożywczy i rolny zainwestował miliardy dolarów w badania nanotechnologii i obecnie w sprzedaży znajduje się już nie znana liczba nie oznakowanych produktów. Wobec braku na całym świecie obowiązku znakowania takich produktów obecnie niemożliwe jest określenie, ile produktów komercyjnej żywności zawiera w sobie nanoskładniki. Grupa Konsultacyjna Helmuta Kaisera (Helmut Kaiser Consultancy Group), analityka o nastawieniu pronanotechnologicznym, sugeruje, ze obecnie na całym świecie znajduje się około 300 produktów nanożywnościowych (patrz http://www.hkc22.com). Grupa szacuje, że globalny rynek nanożywności w roku 2005 był warty 5,3 miliarda dolarów, a w roku 2010 jego wartość wzrośnie do 20,4 miliarda dolarów/ Przewiduje również, że w roku 2015 nanotechnologia będzie wykorzystywana w 40 procentach przemysłu żywnościowego.

W badaniach dotyczących nanotechnologii w żywności wyrózniamy cztery podstawowe kierunki:

– nanomodyfikacja nasion i nawozów/pestycydów,

– wzmacnianie („fortyfikacja”) i modyfikacja żywności,

– interaktywna, „inteligentna” żywność,

– „inteligentne” opakowania żywności i jej śledzenie.

NANOMODYFIKACJE NASION I NAWOZÓW/PESTYCYDÓW

Orędownicy powiadają, ze nanotechnologia będzie stosowana do dalszej automatyzacji współczesnej jednostki rolnej. Całość wkładu w gospodarstwo – nasiona, nawozy, pestycydy i praca – będzie coraz bardziej technologicznie modyfikowana. Nanotechnologia przeniesie genetyczną inżynierię w rolnictwie na następny, niższy poziom – inżynierię na poziomie atomowym.

Zakłada się, że atomowa inżynieria umożliwi przekształcenie DNA nasion w sposób, który pozwoli uzyskiwać rośliny o zupełnie innych własnościach, na przykład o innym kolorze, okresie wegetacji, plenności etc. Do podtrzymania wzrostu roślin będą używane poddane atomowej inżynierii bardzo silnie działające nawozy i pestycydy. Nanosensory umożliwią wzrost roślin, zapewnią odpowiedni poziom pH, właściwe składniki odżywcze, wilgotność oraz ochronę przed szkodnikami lub chorobami – wszystko to będzie zdalnie monitorowane, co znacznie ograniczy niezbędny wkład pracy.

Zaniepokojona tymi planami grupa ETC (Action Group on Erosion, technology and Concentration – Grupa Działania ds. Erozji, Technologii i Koncentracji) ostrzega w swoim doniosłym raporcie „Na farmie” („Down on the Farm”; http://www.etcgroup.org), że w ukształtowanej przez nanotechnologię przyszłości „farma będzie wielkoobszarową fabryką, monitorowaną i zarządzaną przy pomocy laptopa, zaś żywność będzie wytwarzana z substancji-budulców dostarczających organizmowi odpowiednich substancji odżywczych”.

WZMACNIANIE I MODYFIKACJA ŻYWNOŚCI

Firmy nanotechnologiczne pracują nad wzmocnieniem przetworzonej żywności przy pomocy nanoskładników pokarmowych umieszczanych w kapsułkach. jej wygląd i smak maja być poprawiane przy pomocy kolorów uzyskiwanych z wykorzystaniem nanotechnologii, a występujący w niej tłuszcz i cukier usunięty lub zneutralizowany przy pomocy nanomodyfikacji.

Wzmacnianie zywności pozwoli producentom reklaować zwiększone własności odżywcze przetworzonej żywności – na przykład wprowadzenie „medycznie korzystnych” nanokapsułek pozwoli reklamować czekoladowe ciasteczka lub chipsy jako poprawiające stan zdrowia i czyszczące arterie. Nanotechnologia umożliwi także modyfikację tandetnych pokarmów takich jak lody i czekolada, tak by zmniejszyć w nich ilość tłuszczu i cukru, jakie organizm może absorbować. Można tego dokonać zamieniając część tłuszczu i cukru na inne substancje lub stosując nanocząstki blokujące trawienie i absorbowanie tych komponentów żywności przez organizm. W ten sposób nanoprzemysł będzie mógł zachwalać bezwartościowe pokarmy, z zablokowanymi cukrem i tłuszczem oraz wzmocnione błonnikiem i witaminami, jako wspomagające zdrowie i zmniejszające wagę.

INTERAKTYWNA „INTELIGENTNA” ŻYWNOŚĆ

Firmy takie jak Kraft i Nestle opracowują „inteligentną” żywność, która będzie wchodzić w interakcję z konsumentami i zmieniać na ich żądanie kolor, smak lub składniki odżywcze. Firma Kraft opracowuje czysty napój bez smaku, który zawiera setki smaków w niewidocznych nanokapsułakach. Domowa kuchenka mikrofalowa może być wykorzystana do rozpoczęcia procesu uaktywnienia koloru, smaku, koncentracji i konsystencji pokarmu w zależności od indywidualnych upodobań.

„Inteligentna” żywność może również wyczuwać, czy dana osoba jest uczulona na któryś ze składników, i blokować go. Z kolei „inteligentne” opakowanie może uwalniać dawkę dodatkowych odżywek dla tych konsumentów, których zidentyfikuje jako mających specjalne wymagania dietetyczne, na przykład wapń w przypadku ludzi cierpiących na osteoporozę.

„INTELIGENTNE” OPAKOWANIA ŻYWNOŚCI I JEJ ŚLEDZENIE

Nanotechnologia w zasadniczy sposób wydłuży okres wydłuży okres trwałości żywności. Firma Mars Inc. już posiada patent na niewidzialne, jadalne nanoopakowanie, które zamknie żywność nie dopuszczając do wymiany gazów i wilgoci między nią i otoczeniem.

W opracowaniu są „inteligentne” opakowania zawierające nansensory i aktywatory antymikrobów, które będą zdolne wykryć proces psucia psucia się żywności i uwolnić nanoantymikroby w celu wydłużenia czasu jej trwałości, co umożliwi supermarketom trzymać ją na półkach sklepowych przez znacznie dłuższy czas.

Wprowadzone do produktów żywnościowych w postaci niewidzialnych dla ludzkiego oka malutkich chipów nanosensory mają działać również jako elektroniczne kody kreskowe. Emitowany przez nie sygnał pozwoli śledzić żywność, w tym również świeżą, w jej drodze z pola do fabryki, apotem do supermarketu i dalej.

JAKIE SĄ ZASADNICZE OBAWY DOTYCZĄCE STOSOWANIA NANOTECHNOLOGII W ŻYWNOŚCI I ROLNICTWIE?

Obawy w sprawie stosowania nanotechnologii w rolnictwie i produkcji żywności są związane z dalszą automatyzacją i wyobcowaniem produkcji żywności, poważnym ryzykiem dla zdrowia i środowiska ze strony nowych czynników toksycznych i dalszą utratą prywatności wskutek śledzenia przy pomocy nanocząstek każdego kroku w łańcuchu pokarmowym. Niedopełnienie przez rządy obowiązku wprowadzenia zasad chroniących społeczeństwo i środowisko przed zagrożeniami, jakie stanowi nanotechnologia, to bardzo poważny zarzut.

Nanotechnologia w rolnictwie bazuje na założeniu możliwości poprawy jakości i wydajności poprzez przestawienie atomów w nasionach, opracowanie jeszcze skuteczniejszych chemicznych bodźców wzrostu, monitorowanie warunków panujących na farmie przy pomocy elektroniki zamiast człowieka, oraz dalszą automatyzację pobudzania wzrostu roślin.

Zakłada się, ze zastosowanie nanotechnologii w przetwarzaniu żywności może przez manipulacje na poziomie atomowym „poprawić” jej smak, konsystencję, wygląd, wartość odżywczą i okres trwałości. Głosi się nawet, że tek wyprodukowana żywność będzie „bezpieczniejsza”. te założenia opierają się na błędnym przekonaniu, że ludzie są w stanie stworzyć nową wersję świata od poziomu atomowego w górę i uzyskać lepszy od dotychczasowego rezultat. Zakłada się, że potrafimy przewidzieć konsekwencje naszych działań, nawet gdy mamy do czynienia z wysoce nieprzewidywalnymi procesami i siłami, jakie występują w mechanice kwantowej.

Niestety, historia pokazuje, że nie jesteśmy dobrzy w przewidywaniu skutków działania złożonych układów. Dowodem na to jest chociażby katastrofa, do której doszło po wprowadzeniu do środowiska w celu biologicznego równoważenia takiego zwierzęcia, jak ropucha aga, lub królików i lisów dla zabawy. historia pełna jest przypadków poważnych problemów zdrowotnych i środowiskowych wynikłych wskutek niezwracania uwagi na wczesne ostrzeżenia przed początkowo traktowanymi jako „cudowne” takimi środkami jak CFC, DDT i azbest. To prowadzi do wniosku, że powinniśmy bardzo poważnie potraktować wczesne ostrzeżenia wskazujące na toksyczność nanocząstek.

Jest już, na razie nieliczna, ale szybko rosnąca literatura toksykologiczna wskazująca, że nanocząstki są reaktywniejsze, mobilniejsze i że istnieje większe prawdopodobieństwo ich toksyczności dla ludzi i środowiska niż w przypadku większych cząsteczek. Wstępne badania naukowe wykazały, że wiele rodzajów nanocząstek może prowadzić do wzrostu stresu oksydacyjnego, który prowadzi do formowania wolnych rolników zdolnych do wywołania raka, mutacji DNA a nawet śmierci komórek. Okazało się, że fullereny – nanocząstki węgla – powodują uszkodzenia mózgu strzępiela wielkogębowego, który został przyjęty przez agencje nadzorcze jako wzorzec służący do ustalania stopnia zatrucia środowiska.

W doniesieniu z roku 2004 Towarzystwo Królewskie ostrzega przed poważnym zagrożeniem nanotoksycznością i zaleca, aby „składniki w formie nanocząstek podlegały pełnemu zakresowi szacowania ich nieszkodliwości przez odpowiednią instytucję naukową, zanim zostaną dopuszczone do stosowania w produktach” (patrz http://www.nanotec.org.uk/finalreport.htm). Pomimo tego ostrzeżenia wciąż bark jest zasad regulujących stosowanie nanomateriałów w produktach przeznaczonych dla konsumentów, które określałyby ich nieszkodliwość dla użytkowników, robotników pracujących przy ich wytwarzaniu lub środowiska, do którego zrzucane są nanoprodukty odpadowe.

Śledzenie przy pomocy nanomateriałów umieszczanych w opakowaniach do żywności zrodzi również nowe problemy związane z ochroną prywatności. Wraz ze wzrostem stopnia śledzenia przy pomocy nanomateriałów przez przemysł żywnościowy możliwe będzie śledzenie ruchu żywności z pola do fabryki, supermarketu i w końcu na nasz talerz. Zrodzi to nowe poważne problemy związane z prywatnością, do których jesteśmy słabo przygotowani.

Zatrważające jest to, ze mimo dopuszczenia nanotechnologicznej żywności i produktów do supermarketów i środowiska, rządy na całym świecie nic nie zrobiły, aby stworzyć jakiekolwiek zasady ograniczające zagrożenia jakie niesie ze sobą nanotechnologia.

WALKA O ZDROWĄ ŻYWNOŚĆ W PRZYSZŁOŚCI – ALTERNATYWY W STOSUNKU DO NANOTECHNOLOGII

jak będzie wyglądała w przyszłości nasza żywność i technologia? Jesteśmy w trakcie wojny o kontrolę nad naszą żywnością. Własność korporacyjna lub społeczna, globalna lub lokalna, niewielka lub ogromna, przetworzona lub naturalna – oto paradygmaty, wśród których musimy wybierać. Kluczowym sposobem promowania zdrowego, holistycznego rolnictwa jest popieranie go poprzez nasze zakupy. Kupując organiczną żywność chronimy zdrowie i środowisko i jednocześnie wspieramy wolną od elementów „nano” przyszłą żywność. Kupujmy organiczną żywność wyłącznie od firm, które gwarantują, że nie stosują nanotechnologii.

jest wiele sposobów zapewnienie w przyszłości zdrowej żywności. Kupujmy żywność na bazarach bezpośrednio od rolników albo w sklepie z organicznymi produktami lub w organicznym dziale supermarketu. Można przystać do społecznego ogrodu lub założyć swój własny. Załóżmy organiczną kuchnię w miejscowym przedszkolu lub szkole. Czytajmy dokładnie etykiety na produktach. Bądźmy zaangażowani i zainteresowani. Dyskutujmy z przyjaciółmi i rodziną o żywności. Dajmy firmom za pośrednictwem ich bezpłatnych infolinii do zrozumienia, że niepokoi nas stosowanie nanotechnologii w produktach. Powiadommy swojego lokalnego posła do parlamentu, że chcemy, aby produkty zawierające nanoskładniki były oznakowane, co pozwoli nam na dokonywanie zakupów zgodnie z naszymi preferencjami.

To bardzo dobrze, że środki masowego przekazu dyskutują na temat polityki żywieniowej oraz naszych badań i instytucji edukacyjnych. Tymczasem, mimo iż w naszych supermarketach są już nie oznakowane produkty zawierające nanoskładniki, nanotechnologia dopiero zaczyna zwracać na siebie uwagę. Nie odpowiednich przepisów chroniących zdrowie społeczeństwa i środowisko oraz korporacyjnych i publicznych subwencji na badania długoterminowych konsekwencji manipulowania naszą żywnością na poziomie atomowym. Podobieństwo tego stanu rzeczy do wprowadzania inżynierii genetycznej przy dodatkowym ryzyku wynikającym z braku nadzoru mrozi wręcz krew w żyłach.

Wszyscy musimy aktywnie zaangażować się w walkę z nanotechnologią, podobnie jak zrobiliśmy to w przypadku inżynierii genetycznej. Kluczową sprawą jest doprowadzenie do uchwalenia moratorium na wykorzystanie nanotechnologii do czasu wydania przepisów chroniących zdrowie człowieka i środowisko oraz prawdziwe zaangażowanie się społeczeństwa w proces podejmowania decyzji w sprawie wprowadzania nanotechnologii. Musimy również doprowadzić do tego, aby nasze rządy wydawały nasze ciężko zarobione pieniądze, które przekazaliśmy im płacąc podatki, na wspomaganie sektora organicznego.

Wspólnie możemy stworzyć przyszłość ze zdrową żywnością, która będzie chroniła nasze zdrowie, zamiast przynosić zyski korporacjom.
Źródło: http://wolnemedia.net/nauka/nanotechnologia-w-zywnosci-nowe-zagrozenie/

New Age” jak „teorie spiskowe” – kolejny program ograniczający nasz umysł


Hasło „teorie spiskowe” stało się jednym z kluczowych elementów manipulacji masami, jako określenie sugerujące, że jakiekolwiek fakty o spiskach i konspiracjach na najwyższych szczeblach władz to jedynie wymysły niezrównoważonych psychicznie ludzi i zupełnie nie warto się nimi zajmować. Obecnie podobnie działającym hasłem i pułapką jednocześnie stało się określenie „New Age”.

Określenie „teorie spiskowe” ma sugerować, że to tylko jakieś głupie nic nieznaczące teorie ludzi z trądzikiem na twarzy siedzących 24h przed komputerem i snującymi tezy nie mających zupełnie pokrycia w faktach. Zarówno w mediach jak i w debatach publicznych użycie tego terminu ucina jakikolwiek temat – cokolwiek się powie, a ktoś nazwie to „teorią spiskową” w naszych umysłach wyświetla się komunikat: „bzdury, śpij dalej, twój rząd dba o Ciebie!”. To bardzo wygodna szufladka umysłu szczególnie dla kompletnych ignorantów, bowiem nie muszą oni już wcale zbadać tematu, poznawać faktów, obejrzeć filmu czy przeczytać artykułu – oni już wiedzą, że to bzdury, zatem wrzucają to w tą szufladkę i wracają do ukochanego matrixa.

Ale oto na naszych oczach ukształtowało się kolejne złowrogie hasło, kolejna szufladka umysłu, dzięki której ludzie nie myślą o faktach i nie zajmują się meritum sprawy, a tylko pakują do tej szuflady wszystko, co nie pasuje ich wizji świata. To hasło to „New Age”.

Jest spore grono ludzi, którzy wszystko, co nie mieści się w ich materialistycznym pojmowaniu świata i 5 zmysłowej percepcji otaczającej nas rzeczywistości wrzucają do szufladki New Age. Cokolwiek powie się i duchowości. Nikt z nich tak naprawdę nie wie dokładnie czym jest New Age, ale wystarczy im samo to hasło, by wszelkie tematy im nie pasujące spoza świata 5 zmysłów zbywać, atakować i uznawać za największe zagrożenie lub największą możliwą głupotę, jaką ktoś wymyślił. Jakież to proste!

Nawet w definicji New Age z Wikipedii jest wyraźnie zaznaczone, że „ruch” ten – jeśli można go tak w ogóle nazwać, skoro nie ma jednolitej struktury – jest bardzo złożony i niejednorodny oraz, że jest to bardziej kierunek filozoficzny, niż religia:
„New Age (z ang., wymowa: /nju: eɪdʒ/; także Nowa Era, Nowa Epoka, Ruch Nowej Ery) – to nieformalny, wielopostaciowy i wielowymiarowy, alternatywny ruch kulturowy, który narodził się umownie w latach 60. XX wieku w USA, a następnie zdobył liczne grono zwolenników na całym świecie”

Ale są niestety ludzie, którzy wszędzie, gdzie nie sięga ich umysł i wyobraźnia widzą swojego wroga, szatana, diabła. Sprawa sprowadza się do tego, że ludziom wychodzącym poza ramy materialistycznej wizji świata (oraz poza ramy religijnej koncepcji duchowości) zarzuca się sprzyjanie NWO i tworzenie podstaw do jednej globalnej religii zarządzanej przez elitę. Tymczasem nie mamy nic wspólnego z jakimkolwiek ruchem religijnym – jest to dla nas kompletnym zaprzeczeniem naszych zasad!

Nie tworzymy jednej wizji świata, nie znamy prawdy ostatecznej i nie wmawiamy nawet ludziom, że jesteśmy jej blisko. Nie tworzymy także stałych nienaruszalnych dogmatów, nie wymyślamy kolejnych 10 przykazań ani zasad „wiary” według jakich nasi „wyznawcy” mają się zachowywać i myśleć- jesteśmy wolnomyślicielami, którzy chcą zgłębiać tajniki życia. Zatem nie kreujemy wcale jakichś ścisłych norm, nie chcemy tworzyć następnego systemu wierzeń i przekonać, bo to właśnie one według nas blokują ludzki umysł i świadomość przed rozwojem! Ludzie, którzy na wieki zamykają się w swoim schemacie wierzeń nie dopuszczają do siebie żadnych informacji, które inaczej opisują świat i życie – to tutaj właśnie tworzy się więzienie dla umysłu, gdzie ścianami i kratami stają nasze poglądy i wierzenia, poza które nigdy nie wychodzimy, bo uznajemy to za zbrodnię. Tak sami sobie ograniczamy możliwość poszerzania naszej wiedzy,


My zwyczajnie idziemy za informacją, tam gdzie nas zaprowadzi. Badamy wszystkie fakty i wszelkie informacje i wciąż układamy te puzzelki wiedzy. Jeśli prowadzi ona w określonym kierunku – nie obrażamy się na fakty, nawet jeśli nie zgadzają się one z naszymi wcześniej utartymi poglądami. Bo oto właśnie chodzi, bo otworzyć swój umysł na wszelkie możliwości, a nie kurczowo trzymać się starych modeli przekonań.

Zatem New Age stało się takim samym workiem, jak „teorie spiskowe”, do którego wrzuca się wszystko, co nie pasuje oficjalnej wersji rzeczywistości i odstaje od standardowego postrzegania świata. A mnie nie obchodzą mnie nazwy i definicje jakiegoś New Age –  ja nie wiem tak dokładnie co to jest kto wymyślił definicję oraz w sumie i g… mnie to obchodzi – nie chcę by mnie ktoś tam pakował i przypinał mi łatkę „teoretyk spiskowy” ani „New Age – owiec”…
Ludzie lubią się bać i lubią tworzyć urojonych wrogów ich własnych poglądów i wartości – New Age jest tutaj również przykładem fetyszyzacji pewnych haseł i zjawisk. Cóż bowiem oznacza samo hasło New Age? Nowa Era. Jakież to straszne! Ludzi mówiących o kosmosie, innych cywilizacjach i channelingach, o symbolice roku 2012 i ogólnie o duchowości oskarżą się o sprzyjanie albo bycie nieświadomymi pachołkami elit i Nowego Porządku Świata. Dlaczego? Zapewne dlatego, że oba te hasła mają jedno słowo wspólne: Nowa/Nowy… A przecież Nowy Porządek Świata to tylko fałszywa nazwa planów elit wobec ludzkości, próbująca podszyć się pod nowe nurty i procesy próbując je powstrzymać tak naprawdę i zastąpić swoim STARYM Porządkiem Świata! Ten system władzy panuje na Ziemi od dawien dawna, gdzie elity bądź to jako królowie, cesarze, kapłani, magnaci, oligarchowie dyktowali reszcie ludzkości jak mają żyć, w co wierzyć i utrzymywali ją w niewiedzy, ignorancji – w niewolniczym stanie. Teraz może się to zmienić, bo ludzie przestają się bać, wymieniają się informacjami, zwiększa się świadomość globalna, przestajemy kupować nędzne kłamstwa marionetkowych polityków i wciąż zyskujemy wiedzę o tym, jak wiele faktów, tajemnic a przede wszystkim ultra nowoczesnej technologii, która mogła by zmienić nasze życie w przeciągu kilku lat – jest przed nami ukrywane. Gdy ta tama kłamstw, manipulacji, oszustw i kontroli w końcu zostanie przełamana nadejdzie właśnie NOWE – nowy świat, New Age – jakkolwiek to nazwiemy, będzie to nowa cywilizacja oparta na nowych wartościach, zasadach i technologii oraz wiedzy umożliwiającej zupełnie inne życie – pełne szczęścia, miłości i harmonii – czyli takie jakie powinno być. To powinna być właśnie normą, a to dzisiejszy świat jest chory.

Jeśli natomiast ktoś nazwie nas Ludźmi Nowej Ery – cóż w tym złego? Jeśli faktycznie kierujemy się zarówno zdroworozsądkowym myśleniem, mamy otwarte serca pełne marzeń o lepszej i normalnej ludzkości, a nasz otwarty umysł nie zblokowany kolejnym systemem wierzeń wciąż zbiera nowe fakty i informacje, które pomagają nam zmieniać się wewnętrznie, za zarazem zmieniają cały świat – niech i tak będzie. Jeśli cokolwiek nazwałbym w ogóle „New Agem” w negatywnym aspekcie, to właśnie szerzącą się dulszczyznę i pseudo duchowość, którą krytykowałem nieraz.

Ale nasi „wojownicy” z urojonym „New Agem” robią wiele, by nas cenzurować. Oni chcą tylko mówić o NWO (czasem do tego dochodzi religia, jako – o zgrozo – ratunek i jedyna alternatywa wobec Nowego Porządku Świata) – wszystko co inne, niematerialne, duchowe, sięgające poza naszą percepcję i dotychczasowe utarte schematy cywilizacyjne chcą ocenzurować, a nam zamknąć usta. O ironio! – Walczą z NWO a sami chcą stosować jego metody! Najlepiej zamknąć ludziom usta, zakazać tematów, walczyć z tymi poglądami jako z „zagrożeniem, bałwochwalstwem, pogaństwem, okultyzmem” i Bóg wie co jeszcze… Jednym słowem Ci ludzie (najczęściej związani z Kościołem, ale także i zatwardziali sceptycy i materialiści) chcą pokonać NWO tylko po to, by zamienić go na swój Porządek Świata – zgodny z ich ograniczonym systemem wierzeń i przekonać, narzucający ich „jedynie słuszną” percepcję rzeczywistości. Ale czy to będzie coś nowego? Nie – to jest tylko zastąpienie jednego nacisku na drugi – wcale nie lepszy, tylko bardziej im odpowiadający.

A skoro oni chcą nam narzucać o czym mamy myśleć, pisać, dyskutować to jak sądzę po obaleniu NWO zamierzają stanowić nową grupę „u władzy” decydującą na podstawie ich dogmatów co jest prawdą, a co nie? Piękna perspektywa nie ma co – prawdziwa wolność…

Ale my nie damy się stłamsić, zastraszyć ani podporządkować. Mamy swoje poglądy i przekonania, które wciąż badamy, poszerzamy i szukamy wiedzy nie zamykając się na inne i coraz to nowsze informacje. Jesteśmy za pełną wolnością debaty, przekonań i myśli – za pełną tolerancją zdania innych ludzi i brakiem cenzury. Idziemy po prostu za informacją, jakakolwiek by onanie była. A są rzeczy na tym świecie, jakie nie śniły się naszym filozofom, ani naukowcom…

Bo NWO to nie tylko garstka rządnych władzy globalistów i nie tylko materialistyczny świat pięciu zmysłów nie jest kresem naszej percepcji – to tylko część rzeczywistości i to bardzo malutka. Rzeczywistość jest o wiele bardziej bogata i złożona, a my ledwie zaczynamy jakiś jej fragment rozumieć. I o tym jesteśmy przekonani.

http://newworldorder.com.pl/artykul,2841,New-Age%C3%A2-jak-%C3%A2-teorie-spiskowe%C3%A2-kolejny-program-ograniczajacy-nasz-umysl

 

Lycyferański plan depopulacji.

Ideolodzy NWO bez ogródek mówią o konieczności przeprowadzenia depopulacji ludzkości.

Kierują się oni zachłannością. Pragną, aby naturalne zasoby Ziemi były dostępne głównie dla nich – samozwańczego narodu wybranego. Przy życiu zamierzają pozostawić do jednego miliarda Gojów, mających pełnić rolę bydła roboczego rasy panów. Reszta ludzkości ma zostać zgładzona. Na tę planowaną i już realizowaną eksterminację dotyczącą co najmniej 80 % ludzkości zbrodniarze ci wymyślili dosyć niewinnie wyglądający eufemizm – depopulacja.

Jednym z głównych narzędzi depopulacji ma być Codex Alimentarius, opracowany przez „specjalistów żywnościowych”, mających korzenie w zbrodniczych firmach III Rzeszy. Tworząc Codex A czerpali oni całymi garściami z ich własnych doświadczeń i eksperymentów prowadzonych na więźniach niemieckich obozów koncentracyjnych.

Szyderczo tym zbrodniczym planom patronują Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Światowa Organizacja Żywności (FAO). Obie  je można bez obawy popełnienia pomyłki nazwać światowymi organizacjami chorób, zabijania i depopulacji.

Zbrodniarze ci mają specyficzne poczucie czarnego humoru. Jako dzień narzucenia światu zbrodniczego Codexu A wybrali oni Prima Aprilis – 1 kwietnia 2011.

Codex A jest jednym z najważniejszych narzędzi depopulacji. Obok niego stosowane są: chemtreils, GMO, szkodliwe szczepienia,  chorobotwórcza medycyna i trująca farmacja, celowo wywoływane w wielu regionach III świata klęski głodu, celowo wywoływane HAARP-em klęski „naturalne”, celowo utrzymywana w wielu regionach świata bieda i zacofanie, podtrzymywanie czy wywoływanie lokalnych wojen i konfliktów plemiennych, religijnych i granicznych, alkohol, narkomania itp.

A mówiąc jeszcze krócej – zatrute powietrze, woda, ziemia i jedzenie, „lekarstwa”, huragany, trzęsienia ziemi, powodzie, wojny, głód, bieda, stress i strach.

 

Codex A jest metodą na gwałtowne obniżenie stanu zdrowia, skrócenie życia i gwałtowne zwiększenie śmiertelności wśród Gojów. Przyżyją jedynie wyselekcjonowane osobniki młode, najzdrowsze i najsilniejsze.

Najprościej byłoby dla zbrodniarzy spod znaku NWO wytruć zbyteczne 80-90% Gojów cyjankaliami, ale otwarte mordowanie mogłoby wywołać światowy bunt przeciwko Klice Globalnych Banksterów. Dlatego zmuszeni są oni stosować metody podstępne, które przy pomocy ichniej propagandy przedstawiane są jako porządane, zdrowe i postępowe.

Produkowana zgodnie z zasadami Codexu A żywność będzie to nic innego, jak powoli, ale skutecznie działająca trucizna. Możliwość powszechnego korzystania z medycyny naturalnej czy alternatywnej będzie do minimum ograniczona czy wręcz nieosiągalna.

Gdy populacja dwunożnego bydła roboczego osiągnie zaplanowyny przez banksterów wystarczająco niski poziom, masowe jego trucie się zakończy. Prawdopodobnie znikną z powierzchni Ziemi kolorowe rasy Gojów uważane przez rasę panów za gorszy gatunek roboczego bydła. Nastąpi za to ścisła kontrola rozmnażania się pozostałych przy życiu osobników rasy białej. Nie wykluczone, że osobniki męskie i żeńskie trzymane będą oddzielnie. Do kopulacji w celu reprodukcji dopuszczane będą jedynie najbardziej posłuszne i pracowite egzemplarze. Bydło robocze będzie odżywiane tak, aby miało siłę pracować dla swoich panów. Starsze, wyeksploatowane osobniki będzie się usypiać. Osobniki chore,  kalekie i upośledzone będą likwidowane na bieżąco…

Poliszynel

 

ps. opornym Gojom siłę woli i chęć stawiania oporu zbrodniarze złamią przy pomocy usłużnej „medycyny”.

„Szczepionka, która uczyni ciebie posłusznym”

http://www.youtube.com/watch?v=WA5Sg8zlWu8

 

 

Jedna odpowiedź to “Nanotechnologia w żywności – Lycyferański plan depopulacji.”

  1. Rall said

    Psalm 118,8 „Lepiej ufać Bogu niż pokładać ufność w człowieku”

    Zapewne tak jak Ty, tak samo ja mam dystans do bardzo wielu rzeczy, tego co widzę, słyszę i czuję, zarówno do faktów czy mitów. Wiele informacji które tutaj zdobyłem bardzo mnie interesują i bardzo dziwią ale w mniej lub wiecej popieram. Krótko powiem…COŚ W TYM JEST.
    jak na dzisiejszy dzień jeszcze wiele zrobić nie mogę, ale czuje że kiedyś coś zrobię. Patrząc na to co się dzieje dookoła nas, czuję się trochę bezradny..a może bardzo. Niby dobrze jest, większość jest zadowolona, dobrobyt jako taki jest, ale to nie wszystko. Przynajmniej ja to widzę i czuję, że w całej tej dżungli rozwoju coś idzie nie tak, ludzie o czymś zapominają, coś w nas ginie a zegar tyka. W zasadzie.. nie muszę Tobie tego mówić bo doskonale to rozumiesz. Podziwiam ta skrupulatność i zawziętość a jeszcze bardziej wiedzę. Wiesz że na koniec zostaje jedno pytanie, zajebiście trudne pytanie, może dwa… Jak to powstrzymać, jak uchronić skoro człowieka w człowieku co raz mniej, zawrócić się nie da?
    Dokąd sięgnie wieża Babel i jak bolesny będzie jej upadek?

    PS. Jeżeli to możliwe, chciałbym po prostu porozmawiać kiedyś.

    Pozdrawiam
    —————————————————————-
    ALEX
    Zapewne tak jak Ty, tak samo ja mam dystans do bardzo wielu rzeczy, tego co widzę, słyszę i czuję, zarówno do faktów czy mitów
    świat nie jest taki jaki nam pokazują w tv czy radio ktoś kto się potrafi trochę zastanowić nad tym wszystkim dochodzi do bardzo niepokojących wniosków że rzeczywistość jest zupełnie inna
    dziennikarze wiadomości,faktów itp za ogromne pieniądze wmówią ludziom wszystko zrobią każdemu wodę z mózgu
    Co z nami robią programy informacyjne? Jest raport

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: