mywaylee's Blog

Just another WordPress.com site

Tajna władza świata

Kto rządzi światem? Anioły i Demony- Rzeczywistość czy fikcja?

Film dokumentalny o globalnym spisku, tym razem głównie w europie. Dokładnie opowiedziane kwestie Templariuszy, Mędrców Syjonu, Iluminatów. Zarówno kiedyś jak i dzisiaj.

http://video.google.pl/videoplay?docid=3835508718013651676&hl=pl#

„Istnieją dwie historie: historia oficjalna, zakłamana – ta, której nas nauczają, historia „ad usurm delphini” – oraz historia tajna, gdzie tkwią prawdziwe przyczyny wydarzeń, historia haniebna.”

Honoré de Balzac, martynista

tajna władza


Czy za kulisami działają iluminaci, tajna klika bogatych ludzi, knująca rozległy spisek, by rządzić światem? Czy ci potężni i wpływowi ludzie kryją sie za kryzysami, wojnami i nowymi przepisami na rzecz światowego Rządu i

Nowego Międzynarodowego Porządku Ekonomicznego? Twierdzenie, ze właśnie na obecne czasy przypada końcowa faza największej w dziejach wojny o jeden światowy rząd, gdzie jedna strona przejawia niezwykłą wprost determinację, podczas gdy zapal drugiej wyraźnie słabnie, może brzmieć paradok­salnie i gołosłownie w świecie dzisiejszym – racjonalistycznym, zdominowanym przez technikę i zobojętniałym, by nie rzec otwarcie wrogim wobec religii. Media jak ognia wystrzegają się poruszania tego tematu. Wolą zalewać nas masą rozma­itych informacji, by kształtować ową opinie publiczną, która jest ukochanym „dzieckiem” masonerii. W rezultacie ktoś, kto usiłuje śledzić jak „niewidzialna ręka” kierującą losami narodów, popychająca je ku powszechnym formom nie­wolnictwa, skazującą niekiedy całe grupy ludzi na fizyczną zagładę w imię ide­ałów postępu, jawi się jako człowiek nadmiernie podejrzliwy, obdarzony zbyt bujną wyobraźnią i wierzący w  tzw. „teorie spiskowe”. Jawi się jako naginający wszystko do ulubionej tezy zamiast jako osoba, która usiłuje za wszelką cenę uzyskać jednoznaczną odpowiedz na nurtujące go pytania, nawet za ceny karkołomnych prób rekonstrukcji Historii. Niemniej trudno zaprzeczyć, że od ładnych paru stuleci trwają działania wpisujące sic w pewien konsekwentnie realizowany, tajny plan: powołanie Rządu Światowego.

Czy istnieje zakonspirowane tajna władza? Kim są Ci oni? Czy są to ściśle wyselekcjonowane osoby, które poprzez swoje rody i oligarchiczną władzę przez ostatnie stulecia bezwzględnie dążyły do celu jakim jest przebudowa i reorganizacja świata?.

„Jedność złych duchów pochodzi od uległości jednych wobec drugich. Nie bierze sic ze wzajemnej miłości, ale z ich niegodziwości  i nienawiści, jak żywią do ludzi oraz z buntu wobec sprawiedliwości Bożej. Rzeczywiście, ludzie bezbożni gromadzą sic wokół jedno­stek obdarzonych wyjątkową mocą i podporządkowują się im, aby dać ujście swej podłości”

(Święty Tomasz, I, 109, 2-2)

Przywołajmy jednego z najwybitniej­szych znawców zjawiska masonerii, biskupa Ernesta Jouina (1844-1932), który redagował słynną „Revue Internationale des Sociétés Secrétes”, założoną w 1912 r. w Paryżu:

Co do mnie, nie zakładam bezpośredniego działania demona w rządzie masońskim, choć uważam za zrozumiałe, iż badania poświęcone inicjacji kierują umysł ku takiemu właśnie mistycznemu rozwiązaniu, które zdają się potwierdzać doniosłe fakty odnoszące sic do współczesnego Wolnomularstwa.  Ja jednak koncepcji tej przeciwstawiam porządek opatrznościowy, zgodnie z którym wszystkie sprawy tego Świata podlegają władzy ludzkiej.  I podobnie jak Chrystus, niewidzialna głowa Kościoła Katolickiego, ma tutaj na ziemi swego widzialnego przedstawiciela w osobie Papieża, tak samo sadzę, iż Szatan, niewidzialny zwierzchnik armii zła, dowodzi swoimi żołnierzami nie inaczej, jak za pośrednictwem ludzi – swoich pomocników, swoich potępionych dusz – którzy jednak zawsze mogą przeciwstawić się jego rozkazom i natchnieniom.

 

Jeśli chodzi o tę mniej lub bardziej tajemną władzę Masonerii i Tajnych Towa­rzystw, dążących do tego samego celu, istnieje ona z tej prostej przyczyny, to nie może istnieć ciało bez głowy, społeczeństwo bez rządu, armia bez generała, lud bez władzy państwowej. Rzymski aksjomat: „tolle unum est turba, adde unum est populus” nabiera to swego pełnego znaczenia. Bez naczelnej władzy Masoneria by­łaby tłumem uganiającym sic za jakimiś wywrotowymi ideami, ale który prędzej czy później uległby rozproszeniu, zamiast być panem tego świata”

Powyższy cytat, jakkolwiek spełnia on kryteria logicznego rozumowania, mógłby wydać się komuś stronniczy. Przytoczmy zatem stwierdzenia innych autory­tetów, których trudno byłoby podejrzewać o niechęć do Masonerii:

1844 – Benjamin Disraeli (znany wówczas jako sir Beaconsfield), syn żydow­skich imigrantów z Ferrary i angielski minister, uznany za masona przez Eugene Lennhofa w „Dictionnaire Maçonnique français” napisał w latach 40 XIX wieku w jednej ze swych powieści politycznych „Coningsby”:

„Światem rządzą zgoła inne postacie aniżeli wyobrażają to sobie ci, których wzrok nie sięga poza kulisy”

a w przemówieniu wygłoszonym w Aylesbury dnia 20 listopada 1876 r. mówił:

„Współczesne rządy kontaktują się nie tylko z innymi rządami, cesarzami, królami i ministrami, ale utrzymują też kontakty z tajnymi towarzystwami, stanowiącymi czynnik, który trzeba uwzględniać, gdyż są one w stanie unieważnić w ostatniej chwili dowolne umowy, posiadając wszędzie swych bezwzględnie działają­cych agentów, którzy potrafią namawiać do zabójstwa, a w razie potrzeby są zdolni wywołać masakrę”

1906 – Walther Rathenau, polityk żydowski, minister Odbudowy a od 31.01.1922 minister Spraw Zagranicznych Republiki Weimarskiej, którą to funk­cje pełnił do 24 czerwca 1922 r. czyli do dnia, w którym został zamordowany. Ten wielki kapitalista zasiadał we władzach ponad stu spółek i utrzymywał ścisłe związki z Wysoką Finansjerą Wall Street:

„Jest trzystu ludzi, z których każdy zna wszystkich pozostałych; to oni kierują lo­sami kontynentu europejskiego i wybierają swoich następców z własnego środowiska”

//

1920 – Winston Churchill w swoim artykule zatytułowanym „SYJONIZM a BOLSZEWIZM. Walka o dusze Żydów”, który ukazał się na 5 stronie „Illustrated Sunday Herald” z 08.02.1920, nakreślił na początku różne aspekty ówczesnego życia Żydów. Wyróżniał składnik „narodowy” (asymilacja), który chwalił, i międzynarodowy, zdecydowanie zły, o którym tak pisał:

„Od czasów Spartacusa-Weisshaupta aż po Karola Marksa, Trockiego (Rosja), Beli Kuhna (Węgry), Róży Luksemburg (Niemcy) i Emmy Goldmann (USA) ten światowy spisek na rzecz zniszczenia cywilizacji i odbudowania społeczeństwa w oparciu o animozje, które żywią się zawiścią i o utopijny ideał równości, rozwinął sic niepomiernie. Czytelną rolę odegrał on w tragedii Rewolucji Francuskiej; stano­wił siłę napędową wszystkich XIX-wiecznych ruchów wywrotowych. Zaś obecnie to niezwykle gremium osobistości podziemnego Świata wielkich metropolii Europy i Ameryki złapało za czuprynę naród rosyjski, stając się właściwie niekwestionowaną siła kierowniczą tego olbrzymiego imperium.”

1930 –

„W węzłowych punktach Historii tajemniczy Kahał wynosi w górę człowieka ?na­tchnionego”, niekiedy dużo wcześniej wyznaczonego, czyniąc zen narzędzie ?Wiel­kiej Sprawy”. Może on wówczas wstrząsnąć podstawami państwa, zawrócić bieg zdarzeń, zagrać na nosie opozycji, oszukać naród uciekając się do spektakularnych i dramatycznych zwrotów wydarzeń, wprawiając w zdumienie tłum nieświadomy te­go, że jego drogę przygotował ktoś inny i że korzysta on z niejawnego wsparcia sił, które utrzymają go [przy władzy] aż do wyznaczonego terminu jego upadku, gdy jego zadanie będzie uznane za spełnione, lub jeśli jego pretensje przekroczą przewidzianą miarę”.

(Kadmi Cohen, „L’ abomination américaine”, Paryż, wyd. Flammarion, 1930).

1935 – Sir Stanley Baldwin, angielski minister, oznajmił:

„Państwa będące filarami korony Anglii przestały być panami swojego losu. Skrywające swe oblicze potęgi rozgrywają w moim kraju – podobnie, jak gdzie indziej – swe partykularne interesy pod osłoną niezdrowego idealizmu?.

1941 – James Burnham (prawdziwe nazwisko Lorda Bunrhama brzmiało Levy-Lawson),  Żyd, członek wysokich kręgów masonerii przeznaczonej wyłącznie dla Żydów z B’nai B’rith i z Pilgrim’s Society, odnosząc się do gremiów kierowniczych oświadczył:

 

„Nominalni władcy – a wiec prezydenci, królowie, kongresmeni, deputowani, generałowie – nie są tymi, którzy istotnie sprawują władzę”

Kiedy na dobre trwała wojna, w swojej książce ” The Managerial Revolu­tion” opisującej konspiracyjne struktury, które manipulowały nazizmem, a także pozostałymi ideologiami i państwami, dodał:

„Obecna wojna i przyszłe wojny są w istocie epizodem Rewolucji”

1946 – Charles Riandey, Suwerenny Wielki Komandor Rady Najwyższej Francki (33 stopień Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego) zapowiedział:

„(…) istnieje jednak potrzeba totalitarnej organizacji Światowej, gdzie nie będzie miejsca dla prymatu jakiejkolwiek idei narodowej. Powstanie ona nieuchronnie we właściwej godzinie – godzinie, która jeszcze nie nadeszła i w uprzedzaniu której nikt nie powinien być zainteresowany, ponieważ owoców nie zbiera sic wcześniej, zanim dojrzeją (…)”

 

To przejście (od wymiaru partykularnego do zbiorowego) (…) dokona się ostatecznie dopiero wówczas, gdy cały świat uzna autorytet jednej, uniwersalnej instancji regulującej i koordynującej.

 

Przy pomocy jakich środków instancja to narzuci swoja dominacje?  Prawdopo­dobnie przy pomocy wojny: trzeciej i – miejmy nadzieję – ostatniej; bowiem ludzkość, jak wszystko, co żyje, skazana jest na to, by rodzić w bólach i we krwi”

1950 – James Paul Warburg (1896-1969), wybitny przedstawiciel wielkiej  finansjery żydowskiej, będący w zarządzie banku Kuhn and Loeb, wiel­ki finansista rewolucji rosyjskiej i członek CFR (Rada Stosunków Międzynarodowych, prawdziwy „gabinet cieni” USA) oraz globalistycznego klu­bu Bilderberg (swego rodzaju transatlantyckiego superparlamentu) w swym wy­stąpieniu na forum Senatu amerykańskiego z 17.02.1950 stwierdził:

 

„Będziemy mieli rząd Światowy, czy to nam się podoba, czy nie. Otwartą pozo­staje tylko kwestia, czy zostanie on utworzony w wyniku walki, czy konsensusu.”

1953 – Giovanni Antonio Borgese (maż Elisabeth Mann, córki Tomasza Manna), profesor Uniwersytetu w Chicago i sekretarz generalny Komitetu na rzecz Konstytucji Światowej opublikował w 1953 r. „Foundations of the World Republic” („Podstawowe założenia Republiki Światowej”), gdzie czytamy m.in.:

„RZAD ŚWIATOWY jest czym nieuniknionym. Pojawi sic on w jeden z dwóch sposobów: bądź to jako globalne imperium, z masowym niewolnictwem na­rzuconym przez zwycięzców Trzeciej Wojny Światowej, bądź w formie Światowej Republiki Federalnej, utworzonej w wyniku stopniowej integracji w ramach Naro­dów Zjednoczonych”

 

1968 – Harold Wilson, polityk angielski, członek potężnego RIIA – Brytyj­skiego Instytutu Spraw Międzynarodowych oraz Fabian Society – wyższego kręgu strefy Władzy i światowego centrum propagowania socjalizmu, utworzonego w 1884 r.:

„Konserwatyści stwarzają iluzje rządzenia, podczas gdy faktyczne decyzje są podejmowane poza Parlamentem przez Clore’ ow, Lazardów i Warburgów…”

1975 – Saul H. Mendlowitz, dyrektor „Projektu Modelu Porządku Światowego­” i członek Council on Foreign Relations (CFR) politbiura” kapitalizmu, którego siedziba znajduje się w Nowym Jorku:

„Nie jest jut dzisiaj kwestia, czy do 2000 roku powstanie czy tez nie rząd świa­towy. Ale moim zdaniem pytania, jakie powinniśmy sobie stawiać, to jak się to ziści: czy w wyniku kataklizmu, ruchu, mniej lub bardziej racjonalnego oraz czy będzie on miał charakter totalitarny, czy też będzie oparty na dobrowolnym udziale elit bądź na zasadzie partycypacji”

1981 – Thierry de Montbrial, członek Komisji Trójstronnej, prezes IFRI – Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, członek masońskiego klubu Le Siécle:

„W pewnym momencie na treść i styl polityki międzynarodowej zaczyna mieć wpływ to, co myśli i mówi stosunkowo niewielkie grono ekspertów. I to na całym świecie. Jest to zwykła konstatacja, nie podyktowana jakąkolwiek elitystyczną doktryną. Żeby podać przykład: w Stanach Zjednoczonych około stu osób odgrywa dominującą rolę w instytutach badawczych i w kręgach dziennikarskich. Wpływ tych osób jest znaczny.”

(…)

„W Moskwie Instytuty Badań Międzynarodowych, które są naszymi odpowiednikami i naszymi rozmówcami, maja swój udział w kształtowaniu polityki radzieckiej”

1985 – Louis Pauwells (1920 – 1997), mason, okultysta, uczeń maga Gurdij­effa, były dyrektor pism ezoterycznych i „Figaro Magazine”, zmarły w 1997 r. po ogłoszeniu swego nawrócenia na chrześcijaństwo:

„Istnieje światowy spisek sił antychrześcijańskich, dążących do osłabienia (i w miarę możności do rozmycia w pełnym pięknych słów, lecz bezsilnym humanizmie) wiary katolików, chcących doprowadzić do podziałów w Kościele, do schizmy”

1995 – James Garrison:

„Idziemy w kierunku rządu światowego. Jest to nie­uniknione (…). Będą występować konflikty, nie obejdzie sic bez przymusu, zanim nastąpi przyzwolenie. To wszystko nastąpi w odpowiednim czasie, aby mogła po­wstać pierwsza globalna cywilizacja”.

Członkowie tej utajonej grupy uważają siebie za ludzi wyższej rasy i lepszej krwi.  Przekonani są, że ich przeznaczeniem jest być panami.  My zaś mamy stać sie ich ekonomicznymi niewolnikami -sługami.

Winston Churchill kiedyś wnikliwie zauważył, że:

„Większość ludzi, w jakimś momencie życia, potyka sie o prawdę. Wielu szybko sie podnosi, otrzepuje i zajmuje swoimi sprawami, jakby nic sie nie stało.”

Czyż wolni ludzie nie powinni zastanowić sie nad tym pobudzającym do myślenia stwierdzenia?! Kiedy po raz pierwszy dowiadujecie sie strasznej prawdy o ludziach, którzy zamierzają być naszymi panami, reagujecie zdziwieniem i niepokojem. To zrozumiale.  Ale gdy minie pierwszy szok, musimy podjąć decyzje i zrobić odważny, prosty krok – musimy powiedzieć: „NIE, MY NIE WEZMIEMY UDZIALU W KLAMSTWIE” – po podjęciu tej decyzji nasze Zycie juz nigdy nie Bedzie takie samo:

 

 

 09:01 Masoneria cz. 3/8

 

„Prostym krokiem odważnej jednostki jest nie branie udziału w kłamstwie.  Jedno słowo prawdy, przeważa szale świata.”

david icke uważa że światem rządzą węże


komentarzy 9 to “Tajna władza świata”

  1. jesli narod bedzie szczerze sie modlil to bog zmieni wszystko na korzysc polakow. trzeba byc madrym polakiem i nie dawac sie oglupiac, tym falszywym multi mediom klamcom, manipulantom, co owsiak robi poznaj prawde. on niszczy polska mlodziez, agentura mu w tym pomaga wrogowie polski, maja wszystkie niemal multi-media w swoich lapach i narod jest tak naiwny, ze sam strzela do wlasnej bramki ,bo zbieraja owsiakowi na zniewalanie polskiej mlodziezy. dlaczego oprucz radia maryja tv trwam i nasz dziennik nikt nie mowi co jest zle dlaczego nie uprzedza sie ludzi w kosciolach ,ze sponsorem owsiaka w canadzie jest generalny konsul, polsko jezyczne radio i tv kilka godzinne w sobote i niedziele .kongres poloni polskiej, rozne stowarzyszenia polskie, robia przeciwko polsce i polakom zlo ,czy oni sa tak glupi ze daja sie nabierac, czy tak madrzy, ze wiedza komu robia krzywde, komu szkodza a komu pomagaja? czy ci ludzie nie sa tez agentami pomagaja owsiakowi ? ludzie czy wy myslicie ze narod jest glupi? tak jest duzo, bo media zmanipulowaly ich, ludzie ktorzy maja ,tv polonie, tvn, gazeta wyborcza,jeszcze placa jakie sumy za to, by sie dac oglupic. narodzie obudz, sie otworz oczy zacznij myslec http://alexirin.wordpress.com/2011/01/06/judeopolonia-zaglada-polski/ /alexirin.wordpress.chttp://alexirin.wordpress.com/2011/01/06/judeopolonia-zaglada-polski/om/452-2/ http://alexirin.wordpress.com/452-2/ http://www.youtube.com/watch?v=ovlvjOoTi7s http://www.google.com/search?sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=WWW.IZRAELSKI+PREZYDENT+JEST+WLASCICIELEM+POLSKI.PL http://www.youtube.com/watch?v=193Vvrpubp4&feature=player_embedded

  2. antykk said

    „Mohamed ElBaradei, czołowy obecnie przedstawiciel opozycji egipskiej zasiadał w międzynarodowej „Radzie Zarządzania Kryzysowego” (ICG), w której Komitecie Wykonawczym czołową rolę odgrywa Soros a wśród członków znajdują się nazwiska wielu wybitnych i wpływowych postaci. Grupa ta wspiera m.in dialog z Hamasem, bardzo mocno sprzymierzonym z Bractwem Muzułmańskim. Jak informuje WND, ElBaradei zawiesił swe członkostwo w Radzie dopiero tydzień temu, tuż przed swym powrotem do Egiptu.

    George Soros jest jednym z ośmiu członków Komitetu Wykonawczego, a wśród amerykańskich członków zarządu zasiadają także znani już z mocnego zaangażowania w obecne zmiany na Bliskim Wschodzie, Zbigniew Brzeziński i Jimmy Carter. na liście członków znaleźć można Samuela Bergera, byłego doradcę prezydenta Billa Clintona ds. Bezpieczeństwa Narodowego oraz emerytowanego ambasadora Thomasa Pickeringa, który w 2009 znalazł się na czołówkach gazet po spotkaniu z przywódcami Hamasu, kiedy to wezwał USA do większego otwarcia się na tą terrorystyczną grupę radykałów z Gazy.

    Innym członkiem ICG jest Robert Malley, były doradca Baracka Obamy z czasów kampanii prezydenckiej w 2008, który zmuszony został do rezygnacji, po tym jak zdekonspirowano jego kontakty z liderami Hamasu. Od tego czasu, Malley otwarcie wzywa do nawiązania współpracy z Hamasem. Wśród innych znanych osób wymienić jeszcze warto Javiera Solanę, George J Mitchella (specjalnego wysłannika Obamy na Bliski Wschód ), Szimona Peresa (już wiadomo czemu Barak zrobił rozłam w partii) a także Aleksandra Kwaśniewskiego, co może być lekkim zaskoczeniem.

    Ale ICG to nie jedyna nić łącząca Sorosa z tym co się aktualnie dzieje na Bliskim Wschodzie, choć niewątpliwie najbardziej wpływowa. Soros działa w tamtym regionie także za pośrednictwem swego „Instytutu Otwartego Społeczeństwa”. Inicjatywa ta tworzy granty dla szerokiej gamy projektów, które mają na celu promocję tzw. „zagadnień demokracji”, w ramach czego, jest np. finansowane przez Sorosa tunezyjskie Radio Kalima, które odegrało istotną rolę w nagłaśnianiu i promowaniu rewolucyjnych nastrojów na początku stycznia, które doprowadziły do obalenia prezydenta Zine El Abidine Ben Ali.

    We wrześniu minionego roku grupa Sorosa rozszerzyła swą działalność w Egipcie zatrudniając nowego kierownika projektu na rzecz praw osobistych, prowadzonego we współpracy z Instytutem. Organizacje te w przeszłości czynnie pomagały liderom Bractwa Muzułmańskiego w poszukiwaniu możliwości udziału w wyborach, pomimo zakazu działalności, oraz rozszerzaniu znaczenia tego ruchu w Egipcie.

    Informacje o wszystkich tych powiązaniach rzucają sporo nowego światła na kwestię „kto stoi za tunezyjskim dominem?” Niektóre media informują wprawdzie nieśmiało, że są to Stany Zjednoczone, ale takie twierdzenie nie jest ścisłe. Równie dobrze można by powiedzieć, że na Bliskim Wschodzie intrygi knuje Polska, w końcu pojawiają się tu przynajmniej 2 polskie nazwiska. Prawda jest zupełnie inna i kryje się w gabinetach pozostających zazwyczaj w głębokim cieniu, gabinetach w których spotykają się z sobą ludzie wszystkich narodowości i profesji, a jedyne co ich łączy to ogromne wpływy i nieformalny udział w procesach decyzyjnych.”cd w http://konservat.pl/?sp=art&art=1133&path=arty2011#nc

  3. antykk said

    Władza ukryta w cieniu. (o spontanie” w Egipcie!) http://konservat.pl/?sp=art&art=1133&path=arty2011#nc

  4. antykk said

    Polecam łacznie z komentami. Materiał super! http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/polska-pod-zydowska-okupacja/#comment-2069

  5. Wojwit said

    Trzeba pilnie rozpropagować w sieci!

    Kampania społeczna „Polacy solidarni z suwerenną Białorusią”
    7 Luty 2011 poliszynel

    Do Narodu Białoruskiego

    Do władz naczelnych Republiki Białoruś

    Do Pana Prezydenta Aleksandra Łukaszenki

    Do polskich Rodaków w kraju i za granicą

    Drodzy Przyjaciele, Szanowni Sąsiedzi, Rodacy !

    Na wstępie, chcąc uniknąć nieporozumień i niechcianych interpretacji zobowiązani jesteśmy uściślić znaczenie używanych dalej pojęć i określeń.

    Używane w niniejszej deklaracji określenia „Polak” i „polskość” nie oznaczają jedynie pojęć obowiązujących w aktualnych regulacjach prawno-administracyjnych, a zatem nie sprowadzają się wyłącznie i ostatecznie do określenia obywatelstwa i podporządkowania prawnym regułom Rzeczypospolitej Polskiej.

    Jest tak z dwóch zasadniczych powodów.

    Pierwszy, to fakt, że polski konstytucjonalizm na przestrzeni ostatnich ponad dwudziestu lat (1989-2010) został brutalnie pogwałcony- i proces ten jest kontynuowany- przez wychodzącą poza swoje kompetencje, międzynarodową organizację, zwaną potocznie Unią Europejską. Bezpośrednio dokonują tego powołane przez UE instytucje, w wielu wypadkach niewybieralne demokratycznie, ale mianowane przez zakulisowych decydentów.

    W procesie tego prawno-instytucjonalnego podboju – (w którym, co z wielkim wstydem stwierdzamy, uczestniczyli nierzadko także obywatele polscy, skorumpowani i zaprzedani zagranicznym decydentom; choć regułą było i jest, że podstawowe decyzje i zasadniczy nadzór nad ich realizacją spoczywał w rękach polityków i urzędników o niepolskiej narodowości, choć wielokrotnie na stałe lub tymczasowo posiadających obywatelstwo polskie) – Rzeczypospolita Polska niemal w całości swego polityczno- prawnego i społeczno-gospodarczego ustroju, a także obyczajowości i kultury, przekształcona została w kraj neokolonialny i wasalny, w którym polskość spychana jest na wstydliwy margines. Rzeczypospolita Polska straciła niemal wszystkie atrybuty państwa suwerennego, samostanowiącego o swojej teraźniejszości i przyszłości, posiadającego swoją rzeczywistą, a nie jedynie formalną, podmiotowość prawno-międzynarodową.

    Małą jest pociechą, że ów proces utraty suwerenności i realnej prawno-międzynarodowej podmiotowości dotyczy także niemal wszystkich krajów poradzieckiej strefy w Europie Środkowo-Wschodniej włączonych do Unii Europejskiej, i że pozycję krajów suwerennych i samostanowiących o sobie zachowały jedynie pozostające poza Unią Europejską – Federacja Rosyjska i Republika Białoruś.

    Drugi powód używania pojęć „Polak” i „polskość” sprowadza się do konieczności odwołania się w tym momencie do najgłębszych źródeł narodowo i państwotwórczych, które stanowiły i stanowią o ponad tysiącletnim trwaniu kultury polskiej. Opierają się one na poszanowaniu tradycji i obyczaju miejscowego oraz pokoleniowego dziedziczonego obowiązku gospodarnej troski o ziemią ojców w celu zapewnienia istnienia i pomyślności Polski – jako Ojczyzny narodu polskiego, zbudowanego na fundamencie historycznej koegzystencji słowiańszczyzny i chrześcijaństwa.

    „Polskość” w tym właściwym, najgłębszym znaczeniu oznacza dla każdego odpowiedzialnego mieszkańca polskiej ziemi, który związany jest z nią nie tylko etnicznym pochodzeniem, ale i kulturowym, wielowiekowym dziedzictwem- poczuwanie się do obowiązków względem swojej Ojczyzny. Te obowiązki są powszechne, ale obligują on członków narodu polskiego w tym większym zakresie i z tym większą kategorycznością, im wyższa jest ich świadomość i realnie sprawowane funkcje publiczne. Najlepiej wyrażają to słowa największego z polskich polityków XX wieku, współtwórcy odrodzonej Polski, prawdziwego męża stanu, Romana Dmowskiego, który na progu XX wieku, w 1902r. napisał: „Jestem Polakiem- więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka”

    Mając za sobą powyższe wyjaśnienia,

    My, Polacy

    *

    stojący na gruncie pokojowego współistnienia bratnich, sąsiedzkich narodów słowiańskich oraz praw suwerennych narodów, posiadających nieskrępowane prawo do samostanowienia o swoim rozwoju w oparciu o własne zasoby naturalne oraz twórczą pracą swoich społeczeństw, w oparciu o wielowiekowe dziedzictwo najlepszych wartości chrześcijańskiej Europy oraz w zgodzie z prawno -międzynarodowymi normami współżycia narodów, określonymi w Karcie ONZ

    *

    ze szczerym uznaniem i zarazem olbrzymią nadzieją dla przyszłych losów Europy przyjmujemy wynik ostatnich wyborów prezydenckich w Republice Białoruś.

    Decyzje podjęte przez naród białoruski w nieskrępowanym akcie wyborczym, przeprowadzonym przy obecności międzynarodowych obserwatorów są wiążące i niepodważalne oraz nie mogą być recenzowane i wartościowane przez żadne inne państwo, przez żadnego z polityków zagranicznych, ani przez żadną organizację międzynarodową.

    Naród białoruski ma niezbywalne prawo do własnej drogi realizacji pomyślności gospodarczej, ładu społecznego i politycznego oraz pełną swobodę wyboru narzędzi socjalnych i ekonomicznych wiodących do realizacji celów nakreślonych sobie przez suwerennie ustanowione instytucje polityczne, gospodarcze, społeczne i kulturalne, zarówno w wymiarze krajowym, jak i międzynarodowym.

    Podejmowane przez polityków poszczególnych krajów Unii Europejskiej ( głównie Niemiec i Polski, ale także innych krajów legitymizujących działania zakulisowych ponadnarodowych decydentów), a także przez instytucje ustawodawcze i wykonawcze Unii Europejskiej działania organizacyjne, decyzje finansowe oraz przedsięwzięcia medialne zmierzające do rewizji wyborów i odwrócenia sytuacji politycznej na Białorusi są w ewidentny sposób sprzeczne z głoszonymi zasadami tzw. „ zachodniej demokracji”.

    Jawnie eksploatatorska i dewastująca narodowy majątek polityka Unii Europejskiej zastosowana w okresie przedakcesyjnym wobec wcielanych do Unii krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a także brak poszanowania dla woli własnych społeczeństw krajów Unii Europejskiej, który ujawnił się w bardzo brutalnym nacisku w przypadku nieliczenia się z głosem obywateli Francji i Holandii odrzucających Konstytucję dla Europy, a następnie w zastosowaniu totalitarnych metod nacisku na społeczeństwo Irlandii przeciwstawiające się uznaniu Traktatu Lizbońskiego – wszystkie te fakty wskazują, że instytucje Unii Europejskiej są fasadą do bezkarnej eksploatacji narodów europejskich przez międzynarodowych lichwiarzy, posługujących się socjotechniką właściwą dla systemów totalitarnych i niedemokratycznych. Jak pokazuje życie systemy te w dłuższej perspektywie są nieefektywne ekonomicznie oraz destrukcyjne społecznie, zabijając twórcze, innowacyjne cechy osobowości człowieka, a w życiu społecznym wprowadzają nieuchronny konflikt wielokulturowości oraz permanentny kryzys instytucji społecznych, szczególnie rodziny.

    Nieefektywny mechanizm społeczno-gospodarczy Unii Europejskiej powoduje, że ten ponadnarodowy nowotwór, aby przetrwać musi się żywić włączaniem do swego organizmu nowych ofiar swej eksploatatorskiej, neokolonialnej działalności. Głównym celem są bogate przestrzenie i zasoby wschodniej Eurazji. Na drodze ku ich realizacji stanęła rozwijająca się według własnych priorytetów i własnych planów Republika Białoruś, której od ponad 16 lat przewodzi z olbrzymim powodzeniem prezydent Aleksander Łukaszenka. Ponowna wygrana przywódcy i białoruskiego męża stanu burzy logikę i tempo grabieżczej ekspansji światowych lichwiarzy, posługujących się unijnymi instytucjami jako narzędziem do eksploatacji wolnych narodów.

    Skuteczny opór Republiki Białoruś przed zakusami światowych kolonizatorów i lichwiarzy stwarza szansę na zbudowanie powszechnego oporu społeczeństw w zaanektowanych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, a także na sanację zdrowego nurtu narodowej suwerenności w krajach starej Unii.

    Taktyka wobec drapieżnych i bezwzględnych neokolonizatorów przybierających maskujące szaty „zachodnich demokratów”, „obrońców praw człowieka”, czy „propagatorów otwartego społeczeństwa obywatelskiego” nie może być jednak wyłącznie taktyką obronną. Aby przetrwać i móc zrealizować cele samodzielnego rozwoju własnych społeczeństw, wszystkie narody europejskie, dla których cenne są zasady suwerenności państwowej winny solidarnie poprzeć władze Republiki Białoruś oraz determinację narodu białoruskiego w zmaganiach z agresywnym, unijnym neokolonializmem.

    Nam, Polakom, w tych zmaganiach przypada szczególna rola. Wynika to z faktu, iż to obszar Polski, instytucje polskiego państwa, zasoby polskich podatników, nominalnie „polskie instytucje pozarządowe” mają być w pierwszej kolejności wykorzystane do „krucjaty” ponadnarodowych lichwiarzy i kolonialistów przeciwko suwerennej Białorusi. Przeciwstawiając się aktywnie tym planom, Polacy chronią tym samym własne instytucje i zasoby oraz budują jednocześnie możliwość pozbycia się lichwiarskiego, kolonialnego nowotworu na własnym organizmie państwowym.

    Konieczne jest współdziałanie społeczeństwa i władz Białorusi z polskimi środowiskami suwerenistycznymi. Jest to w dobrze pojętym interesie europejskiego zrozumienia, wzajemnie korzystnej współpracy i perspektywicznego rozwoju.

    Adresatem kampanii „Polacy solidarni z suwerenną Białorusią” są wszystkie szczerze polskie organizacje polityczne, społeczne, gospodarcze i kulturalne w kraju oraz w środowiskach polskich za granicą. A partnerami, oczekujemy, że będą organizacje białoruski oraz władze Republiki Białoruś, a także wszyscy przyjaciele obu narodów w Europie i poza nią.

    Zastosowane środki muszą być adekwatne do tych jakie politycy i urzędnicy Unii Europejskiej zapowiedzieli zastosować wkrótce( między innymi na konferencji „Solidarność z Białorusią” jaka odbyła się w Warszawie w dniu 2 lutego 2011r. ) oraz te jakie już są stosowane ( mamy na myśli środki medialne, konferencje międzynarodowe, polityczne inicjatywy na forum europejskim).

    Jako najbliższe działanie proponujemy współpracę portali internetowych, wydawnictw prasowych oraz innych audio-wizualnych inicjatyw medialnych w rozpropagowaniu idei kampanii „Polacy solidarni z suwerenną Białorusią”. W ciągu 30 dni proponujemy spotkanie przedstawicieli poszczególnych środowisk w celu omówienia szczegółów kampanii oraz planu działań organizacyjnych. Ideę kampanii proponujemy umieścić jako element programu komitetów wyborczych zamierzających uczestniczyć w zbliżającej się kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu RP.

    Nie może być suwerennej Rzeczypospolitej Polskiej

    bez suwerennej Republiki Białoruś !!!

    Zarząd Stowarzyszenia

    Wierni Polsce Suwerennej

    Paweł Ziemiński

    Stanisław Baj

    Bohdan Poręba

    Dariusz Kosiur

    Tadeusz Dylak

    Andrzej Skorski

    Ryszard Nosiński

    Warszawa, 7 lutego 2011r.

    Kontakt:

    http://www.wiernipolsce.wordpress.com

    http://www.wps.suwerennosc.com

    wiernipolscedek@o2.pl

    Za:

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/02/07/kampania-spoleczna-%E

    http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/2011/02/07/kampania-spoleczna-%e2%8

  6. RAS WYSOKIEJ TECHNOLOGI I Z INNEJ CZESCI KOSMOSU RZADZI NA GLOBIE ZIEMSKIM JUZ OD PARSET TYCIECY LAT OD PIERWSZEGO PRZYBYCJA A TERAZ MAJA MOZLIWOSC MANIPULOWANIA MILJARDAMI HOMOSSAPENS.ZRESZTA TO ONO CZESCOWO STWORZYLI LUDZI POPRZEZ CZESCOWA GENETYKE I MODYFIKOWALI. ZEBY NIE ZNISZCZONY FIRMAMENT WODNY I LODOWY ORAZ WIJNY PIRAMIDOWE LUDZIE BY ZYLI O WIELE DLUZEJ A KRYSZTALY WRAZ Z URZADZENIAMI ULATWIALY BY FUNKCONOWANIE.NIE BYLO BY CHOROB,ZILI BY PO 1000 LAT I KLIMAT BYL BY SPELNIAJACY OCZEKIWANIA I NICZEGO BY NIE BRAKOWALO.CDN….

  7. GLOWNE RASY RZADZOCE TO GADY A WSPOLPRACUJA ZANUAKAKMI I GADAMI.POTRAFIA SIE SWIETNIE MASKOWAC WSROD LUDZI I WTAPIAJA SIE W OTOCZENIE LUB PRZYJMUJA LUDZKI PROFIL BUDOWY I ZYJA WSROD NAS OBOK NAJCZESCEJ OBSERWOJAC CO SIE DZIEJE .ZJMUJA SZCZYTNE STANOWISKA TAM GDZIE WLADZA I MAJA NAD NIA KONTROLE.MOZECIE SAMI SPRAWDZIC SWOJICH ZNJOMYCH ICH ZACHOWANIA PODEJSCIE DO WIELU SPRAW REAKCJE W TYCH CECHACH MOZNA ODNALESC ODMIENNOSCI RASY I OKRESLIC SKAD PRZYBYLI.NAJCZESCIEJ NIE LUBIA SILNEGO SWIATLA WOLA CIEMNIEJSZEA STRONE.CDN.

  8. Rall said

    http://mediaexposed.tumblr.com/

  9. alexirin said

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: